Mój niezłomny dziadek z przedwojennej Warszawy (4)

 

Niemiecka 4 dywizja pancerna po walkach pod Częstochową i Piotrkowem przerwała front polski i posuwała się w stronę Warszawy. Dziwne, ale w sferach rządzących zapanowała panika. O świcie 4 września rząd, włącznie z ministrem wojny, opuścił stolicę, nie zawiadamiając nawet o tym Dowództwa Obrony Warszawy. Minister wojny – jeszcze przed swoim wyjazdem – na stanowisko […]

via Mój niezłomny dziadek z przedwojennej Warszawy (4) — w bezkresach ponad czasem czasami tu

Dodaj komentarz