Zaginiony ląd Atlantydy, jako brakujące ogniwo ewolucyjne?

 

Pierwszą z pewnością nazwą, która pojawia się w każdej dyskusji o nie odkrytych miejscach, przynajmniej poza ściśle naukowym kręgiem, jest Atlantyda, tzw. zaginiony kontynent. Jednakże według racjonalnej miary, Atlantyda jest jedną z najbardziej zmyślonych historii. Platon, ateński filozof z czwartego stulecia p.n.e., pierwszy opisał ją w swoich dialogach, Timajos i Kriton. Ateńczyk Kriton opowiada w […]

via Zaginiony ląd Atlantydy, jako brakujące ogniwo ewolucyjne? — w bezkresach ponad czasem czasami tu

13 thoughts on “Zaginiony ląd Atlantydy, jako brakujące ogniwo ewolucyjne?

  1. Udało mi się w przerwie w pracy przeczytać tekst. Wynika z niego, ze żadnych nowych teorii nt. Atlantydy w ostatnim czasie nie było? Bo o Therze czytałam kilkadziesiąt lat temu. Są za to nowe wykopaliska i to jest bardzo ważne i cenne.

    Twoja teoria o zaginionym ogniwie cywilizacyjnym wydaje się być sensowna, bo rzeczywiście dziwne byłoby, żeby kilka starożytnych kultur powstało całkiem „z niczego”. Pytanie tylko, czy dla Greków kultura minojska mogła być zupełnie zaginiona? O niej przecież mówi Iliada i Odyseja.

  2. No właśnie, kultura minojska była w świadomości Greków za czasów Platona. W greckim micie ateński przyszły król Tezeusz uwalnia Ateny spod minojskiej dominacji, zabijając na Krecie Minotaura. Może w tym rzecz, że poza bardzo ogólnymi informacjami zawartymi w mitach starożytni Grecy w tamtym czasie nic więcej nie wiedzieli o kreteńskiej kulturze? Dlatego Platon traktuje wiedzę Solona jako coś zupełnie nieznanego. Może też o to chodzi, że na Therze było odrębne państwo kultury minojskiej, nie podlegające władzy Krety?

    W czasach Solona trwała już grecka kolonizacja wybrzeży Morza Śródziemnego, Kreta i Thera nie mogły więc wydawać mu się bardzo odległymi wyspami. Ale może właśnie dlatego, że były znane, Atlantydę, jako utopijne miasto-państwo, umieścił poza znanymi ówczesnym Grekom rejonami, czyli poza słupami Heraklesa?

    1. Gwoli chronologicznej scislosci, to najpierw mityczny Dedal buduje Labirynt, a potem konstruuje lotnie dla siebie i syna Ikara. Gracka tragedia: Ikar ginie, straciwszy lotki..
      W tym micie przewija sie motyw labiryntu, zreszta autentycznego.
      Bardzo fajne wytlumaczenie «przeniesienia» Atlantydy za Slupy Heraklesa.

  3. @robertzjamajki
    #Gdzies mam zapiski na ten temat, musze poszukac..#
    ////
    Wydaje mnie się, że pierwsze tłumaczenia z sanskrytu dotyczące historii Hindusów dokonano w pierwszych dekadach XXw. To co ujrzało swiatło dzienne przekracza wyobraźnię tak ówczesnych tłumaczy, jak i nas dzisiejszych. Tak więc należy wykluczyć, że zapiskami kierowała niewyobrażalna wyobraźnia autorów, czy tłumaczy – musiały to być fakty.
    Powracam jeszcze do zapisanych tam regularnych kontaktów Hindusów z jakimś potężnym odległym państwem-prawdopodobnie o wyższym nieco poziomie technicznym. Dalsze zapiski mówią o wielkiej wojnie (wojnie atomowej). Prawdopodobnie doszło do konfliktu Hindusów z tym imperium, z którym utrzymywali kontakty (hinduskie vimany kontra vailixy Atlantów). Hindusi wojnę tą wygrali (?).
    Jeszcze za czasów Aleksandra Wielkiego dysponowali tajemniczą bronią (resztkami) , której to nie zdołał on przezwyciężyć.
    Myślę, że tajemnica Antlantydy jest powiązana z tymi wydarzeniami. Okresy mniej więcej zgadzają się.
    -Może warto wrócić do tych zapisków jak na wstępie? i pociagnąć temat?
    Pozdrawiam.

Dodaj komentarz