Jak to jest z epokami, czyli wcale niekrótka historia malarstwa neolitycznego (7)

 

Zyjemy w czasach, gdzie wszyscy się spieszą. Budynki powstają w dwa tygodnie, bo szybko trzeba obrócić kapitałem. Co warte takie konstrukcje dowiadują się mieszkańcy, gdy zerwie im dach mocniejszy powiew wiatru. To jest charakterystyczne, ze im bardziej będziemy się cofać w czasie, to odnajdujemy ze zdziwieniem, choc nie zawsze elementy konstrukcyjne wytrzymałościowo przewyższające współczesne zbudowane […]

via Jak to jest z epokami, czyli wcale niekrótka historia malarstwa neolitycznego (7) — w bezkresach ponad czasem czasami tu

21 thoughts on “Jak to jest z epokami, czyli wcale niekrótka historia malarstwa neolitycznego (7)

  1. no wiem
    jest problem
    w każdym razie notka jest bardzo dobra

    i wracając do tej notki o piśmie
    aż nie chce się wierzyć, aby nie istniało pismo wcześniej
    jeżeli już były podstawy geometrii
    wygląda na to, że całkiem niezłe pojęcie o astronomii
    a co w sumie równoległe – o mierzeniu czasu

  2. Witaj Robercie;
    Czytałem na jakimś portalu (kilka lat temu ) że ta cała historia Stonegenge to jest bajka. Nawet były zdjęcia pokazane jak na początku 20-go wieku robotnicy układali te bloki . Oczywiście za pomocą różnego typu maszyn.
    Nie mam teraz czasu, ale jak znajdę ten materiał to Ci dam link.

  3. @adamkonrad
    Przez chwile mialem pustke w glowie..
    Jesli przyjmiemy, ze astronomia i astrologia sa starsze niz oficjalne, akademickie ustalenia, to przypuszczam, ze zapis matematyczny musi byc starszy od jakiegokolwiek pisma czy to sylabicznego, czy to w postaci ideogramow, czy piktogramow, czy czegokolwiek umozliwiajacego budowe zdania. Wydaje mi sie, ze jezyk matematyki musi byc starszy..
    Moze to rozwine nawet w notke..

  4. pewnie tak
    teoria – licz które można podzielić na najwięcej różnych całkowitych kawałków
    chyba coś takiego było

    ale pewnie tak – chyba pismo supełkowe, coś takiego było
    z drugiej strony, jak już się zorientowano o możliwości zapisu liczby
    chyba od tego już krok do szukania zapisu słowa?

  5. @adamkonrad
    Nie jest to taki znowu pewne. Bierzesz sie za tworzenie systemu od podzialu? Ja znam skolei system plemienia neolitycznego z Nowej Kaledonii: 1,2,3,..mnostwo 🙂
    I co ty na to? Zwlaszcza, ze ten system trojkowy potrzebny byl szamanom do przepowiadania przyszlosci na podstawie takich paraobserwacji palacych sie w atmosferze meteorytow, nielicznych komet i paru rozroznialnych konstelacji gwiezdnych, obserwowanych nieuzbrojonym, ale najaranym okiem. 🙂

  6. W jaki sposób coś dawno temu powstało można próbować odtworzyć, co się czasami praktykuje.

    Natomiast dlaczego coś powstało, czemu to miało służyć – nie do końca wiadomo. Jak nie ma zapisów to pozostają tylko nasze wyobrażenia i różne domysły.

    Postawienie budowli jak Stonehenge to był niesamowity wysiłek ludzki i organizacyjny rozłożony na lata. Wydaje się, że na początku musiał powstać plan*, a on wynikał z jakiś motywów (estetycznych, religijnych, użytkowych, prestiżowych, …?)

    Bez silnej motywacji konstrukcja by nie powstała. Z tego wynika, że ludzie z tamtej epoki to nie prości zbieracze, myśliwi patrzący co by tu złapać i zjeść, i jak się rozmnożyć. Twierdzenie, że nasi pierwotni przodkowie to prymitywy jest prymitywne.

    * chyba że KTOŚ stwierdził – „ustawmy parę głazów na sztorc bo fajnie wyglądają”. Takie założenie też wystawia dobre świadectwo naszym przodkom – pokazuje że mieliby odlotowe poczucie humoru.

    1. Tak, to byl plan, a jesli tak, to tysiac z hakiem lat i budowla chyba na miare owczesnych mozliwosci.
      Z badan wynika jednak, ze sam transport ogromnych blokow sarsenu musial pochlonac mnostwo ofiar.
      Zycie ludzkie bylo tanie, sila robocza tym bardziej, a wiec mozna bylo realizowac najbardziej fantastyczne koncepcje.
      Ciekawe, jak sie maja do tego prawie kilometrowej wielkosci d4rapacze chmur gdzies w Dubaju, czy innej Indonezji?

      1. Życie ludzkie pewnie inaczej wyceniano (zwłaszcza pojmanego wroga) ale też nie można było nim szastać bez umiaru. Według mnie to nie mogło być chaotyczne działanie. Tysiące ludzi musiało jakoś współdziałać, gdzieś mieszkać (klimat), coś jeść. Może było tak, że raz na 30 lat jeden blok postawili ale 30 lat wówczas to chyba średni wiek życia człowieka, więc musiała być przekazywana ciągłość jakiejś idei która stała za budową.

        1. Mysle, ze przeznaczali na to dni suche, najlepiej w zimie, bo wtedy ciezar kamieni nie wgniatal tak sanek na balach, co do transportu wodnego, to bylo jednak 400 km.
          To byla chyba jakas praca okreslajaca sens istnienia cywilizacji Baeker.
          Pewnie ogladales film „Apocalypto” w realizacji Mela Gibsona, gdzie jest przedstawiona dosyc interesujaca hipoteza sensu istnienia cywilizacji Majow.
          Nam to moze wydac sie niepojete, ale dawne cywilizacje mogly byc bardziej odindywidualizowane i podobne do mrowisk..

          1. Faktycznie mogło być, że taka praca cementowała tę społeczności, określała sens jej istnienia.

            Coś jak w Konopielce koń ze złotymi podkowami. 🙂

Dodaj komentarz